💧 Skarga Do Krajowej Rady Radiofonii I Telewizji

stopka Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. ADRES. Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9. 01-015 Warszawa. NIP 521-27-99-708. Regon 010182401. KONTAKT. Skontaktuj się z nami

Skarga, która dotarła do KRRiT, dotyczyła materiału z 16 listopada 2021 r., czyli dnia śmierci Kamila Durczoka. Wtedy w "Faktach" TVN ukazał się materiał Jarosława Kostkowskiego na temat zmarłego redaktora naczelnego redakcji w latach 2006-2015. Kostkowski mówił o najważniejszych momentach z kariery Durczoka, ale i oskarżeniach pod jego adresem. "Były też poważne zarzuty, które skutkowały załamaniem kariery i rozstaniem z TVN w 2015 roku. Raport wewnętrznej komisji potwierdził oskarżenia dotyczące mobbingu i wykorzystania seksualnego. Po latach w tym wywiadzie zdobył się na szczerość" — taki komentarz Kostkowskiego można usłyszeć w materiale. Dziennikarz przypomniał, że Durczok przyznał się do walki z alkoholizmem. "Życiowe zakręty. Po rajdzie samochodem w stanie nietrzeźwym kac był jego najmniejszym problemem" — powiedział Kostkowski. Dodał też informację o lokalnym portalu, który założył Durczok, a który nie odniósł sukcesu. Materiał wyemitowany w "Faktach" skrytykowali widzowie, którzy zostawili swoje opinie na Facebooku. Niektóre z komentarzy: "udało wam się przebić TVP", "już w wiadomościach na TVP lepiej Go pożegnali". Co prawda w "Wiadomościach" TVP materiał koncentrował się na karierze Durczoka, ale już w TVP Info przypomniano o kontrowersjach z nim związanych. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie podała, kto zgłosił skargę, ale podała jej powód. "Wpłynęła jedna skarga indywidualna dotycząca »Faktów« TVN z 16 listopada 2021 r. (oczernianie osoby zmarłej — materiał po informacji o śmierci Kamila Durczoka)" — poinformowała wówczas portal Teresa Brykczyńska, rzeczniczka prasowa KRRiT. Po otrzymaniu skargi rada występuje o nagranie, a potem jej członkowie oglądają wspólnie materiał i go oceniają. Tym razem śledztwo zakończyło się wnioskiem, że nie doszło do żadnych naruszeń. Źródła: (jbr)

Przewodniczący Krajowej Rady może zwrócić się do organu regulacyjnego państwa członkowskiego Unii Europejskiej z wnioskiem o przekazanie informacji zawartych w dokumentach, o których mowa w ust. 1 i 2, oraz informacji, o których mowa w ust. 3 i 4, dotyczących dostawcy usługi medialnej podlegającego jurysdykcji tego państwa
Z raportu KIM o charakterystyce słuchania radia wynika, że radio jest powszechnym medium, z którego korzystania w ciągu ostatniego miesiąca deklaruje ponad 80% Polaków. Medium to towarzyszy nam praktycznie przez cały dzień. We wczesnych godzinach porannych od 6:00 do 9:00, a potem między godziną 9:00 a 12:00 radia słucha ponad 40% osób w wieku 15 lat i więcej. W godzinach popołudniowych 16:00-19:00 radio nadal słuchane jest przez ponad 30% odbiorców. Radia słuchamy głównie poza domem – 50% słuchaczy deklaruje korzystanie z radia w samochodzie, a 16% - w pracy. W domu słucha radia 42%, korzystających z tego medium. Radio jest odbierane przede wszystkim na tradycyjnym odbiorniku – jego wykorzystanie deklaruje 45% słuchaczy. Na tle ogółu wyróżniają się mężczyźni słuchający radia głównie w samochodzie - 55%. Wśród kobiet poziom wykorzystania radia samochodowego jest dużo mniejszy i wynosi 39%. Tradycyjny radioodbiornik wybierany jest najchętniej przez osoby starsze. Z danych wynika, że po 65 roku życia jest to 76%, a im osoby są starsze tym ten odsetek rośnie i u osób 70+ wynosi 81%. W najstarszej objętej badaniem grupie tj. wśród osób 75 lat i więcej odstetek ten stanowi 86%. Telefony komórkowe jako narzędzie do odbioru radia są nieco bardziej powszechne wśród mężczyzn - 9%; a w grupie kobiet – 7%. W podziale ze względu na wiek, wyróżniają się pod względem wykorzystania smartfona do odbioru radia osoby w wieku 30-49 lat -10%. Badanie Treści Audio przeprowadzono w okresie luty-kwiecień 2022. Badanie ma charakter ciągły a jego wyniki są cyklicznie publikowane na stronie Krajowego Instytutu Mediów 2 czerwca weszło w życie rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 10 maja 2023 r. w sprawie wysokości opłat abonamentowych za używanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych oraz zniżek za ich uiszczanie z góry za okres dłuższy niż jeden miesiąc w 2024 r., które ustala opłaty w wysokości:
W żadnym otwartym kanale telewizyjnym nie był transmitowany pierwszy mecz Polek na siatkarskich mistrzostwach Europy W związku z tym niezadowoleni z tego faktu kibice złożyli skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która zapowiedziała wszczęcie postępowania w tej sprawie Rozporządzenie KRRiT obejmuje mecze z udziałem reprezentacji Polski w mistrzostwach świata i Europy w piłce siatkowej kobiet i mężczyzn Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu W czwartek 19 sierpnia o godzinie 19:30 siatkarska reprezentacja Polski kobiet rozpoczęła zmagania na mistrzostwach Europy. Ich pierwszymi rywalkami były Niemki, które Biało-Czerwone pokonały 3:1. Jednak nie wszyscy kibice mogli obejrzeć to spotkanie, ponieważ było ono transmitowane na kodowanym kanale Polsat Sport, dostępnym w płatnych ofertach sieci kablowych i platform cyfrowych. Dalsza część tekstu znajduje się pod materiałem wideo W związku z tym niezadowoleni kibice złożyli w tej sprawie 11 skarg do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zgodnie z rozporządzeniem z 3 grudnia 2014 roku jest to jedne z wydarzeń, które powinno być ogólnodostępne. Nadawca mógł pokazać mecz na jednym ze swoich otwartych kanałów: Polsacie, Super Polsacie, TV4 lub TV6. Czytaj także: Jerzy Matlak: sama Magdalena Stysiak na mocniejszych rywali nie wystarczy Okazuje się, że mecz co prawda został pokazany w Super Polsacie, ale dopiero w piątkowe popołudnie. Możliwe, że telewizja Polsat starał się w ten sposób wypełnić jeden z przepisów ustawy o radiofonii i telewizji mówiący, że obowiązek emisji wybranych meczów w otwartych kanałach „stosuje się do nadań z opóźnieniem, jeżeli opóźnienie nadania transmisji z ważnego wydarzenia nie przekracza 24 godzin i wynika z ważnych powodów, w szczególności: 1) z czasu, w którym odbywa się dane wydarzenie, obejmującego okres między godziną 24 a godziną 6 czasu obowiązującego na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej; 2) z pokrywania się w czasie ważnych wydarzeń lub ich części”. Fanów jednak nie satysfakcjonuje oglądanie powtórki meczu, który odbył się prawie 24 godziny wcześniej. Tym bardziej w dobie internetu, gdzie wiele informacji jest podawanych najszybciej, jak to możliwe. Według informacji portalu Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT zapowiedziała, że w tej sprawie będzie prowadzone postępowanie. Czytaj także: ME siatkarek: Polki wciąż liderkami, rywalki podzieliły się punktami [TABELA] Piątkowy mecz Polski z Grecją (3:0) oraz sobotni z Czechami (3:1) były już transmitowane nie tylko na antenie Polsatu Sport, ale także w naziemnym kanale Super Polsat. Jeśli chodzi o siatkówkę to rozporządzenie obejmuje mecze z udziałem reprezentacji Polski w mistrzostwach świata i Europy w piłce siatkowej kobiet i mężczyzn, w tym mecze eliminacyjne oraz zawody Ligi Światowej (obecnie Liga Narodów) w piłce siatkowej mężczyzn rozgrywane w Polsce. Czytaj także: Spalili złe wspomnienia. Tak siatkarze rozprawili się z porażką w Tokio Kolejny mecz fazy grupowej na mistrzostwach Europy Polki rozegrają już w poniedziałek 23 sierpnia o godzinie 19:30. Rywalem Biało-Czerwonych będzie Hiszpania.
W przypadku szczególnie trudnej sytuacji finansowej czy rodzinnej można uzyskać rozłożenie zaległych opłat na raty lub nawet ich całkowite umorzenie. Pismo w tej sprawie kierować należy bezpośrednio do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pod adresem: Departament Budżetu i Finansów w Biurze Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły skargi widzów, którym nie podoba się sposób relacji wojny na Ukrainie przez polskie telewizje. O sprawie donosi portal który skontaktował się z rzeczniczką KRRiT. Teresa Brykczyńska zdradziła, że widzowie skarżą się na zbytnie epatowanie brutalnymi obrazami wojny oraz relację na żywo, które mogła ułatwić zadanie agresorowi. Niezadowolenie wzbudziły materiały we wszystkich głównych stacjach telewizyjnych w kraju. Skargi na wszystkich nadawców Widzom nie spodobały się materiały wyemitowane przez wszystkie trzy największe stacje telewizyjne w kraju. Jedna ze skarg dotyczyła wydania "Wiadomości" TVP z 1 marca 2022 roku. Autor skargi stwierdził, że pokazano drastyczne obrazy z wojny bez ostrzeżenia. Identyczny zarzut dotyczy „Pytania na śniadanie” TVP2 z 27 marca br. Kolejne skargi dotyczą materiału pt. "Ukraina krwawi" wyemitowanego na antenie stacji Wydarzenia24 2 marca. Zdaniem widza był on zbyt drastyczny. Inna osoba poskarżyła się na relację na żywo TVN24 z ataku rakietowego na Lwów, którą stacja nadała 24 marca. Tutaj pojawił się „zarzut pokazywania szczegółów istotnych ze strategicznego punktu widzenia dla obrony Ukrainy”. Jak pisze portal, wspominane skargi dotyczą materiałów z poprzednich tygodni. Nie jest wykluczone, że skarg będzie więcej, a to z powodu materiałów, które opisywały masakrę ludności cywilnej w Buczy pod Kijowem. Świat obiegły zdjęcia ofiar rosyjskich zbrodni. Wiele z nich miało skrępowane ręce i zostało zabitych poprzez strzał w głowę z bliskiej odległości. "KRRiT po skargach występuje do nadawców telewizyjnych o nagrania z budzących kontrowersje programów. W specjalnym postępowaniu ocenia czy naruszona została ustawa o radiofonii i telewizji i inne przepisy. Wówczas może nałożyć na nadawcę telewizyjnego karę" – wyjaśniają Czytaj też:Masakra w Buczy. Niemiecki wywiad ma dowody na kłamstwa KremlaCzytaj też:W Buczy pojawili się szabrownicy. "Policja sama sobie nie poradzi"Czytaj też:Zbrodnia w Buczy. Nowe, wstrząsające informacje
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w Konstytucji RP Powołanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nastąpiło w Ustawie z dnia 15 października 1992 roku o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej14. Poszerzono wówczas ustawę zasadniczą o art. 36b dotyczący KRRIT, która zastąpiła Komitet do spraw Radia i Telewizji. "Nie może być miejsca na taką nieodpowiedzialność i brak profesjonalizmu" — argumentowano w skardze, która trafiła do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Pod pismem podpisali się Iwona Śledzińska-Katarasińska, Krzysztof Luft oraz Janusz Daszczyński. Komunikat, jaki pojawił się w belce w materiale wyemitowanym przez TVP Info 4 marca, dotyczył ataku na elektrownię jądrową w Zaporożu, największej elektrowni jądrowej w Ukrainie i w Europie, która w nocy z czwartku na piątek stała się celem ataków Rosjan. W wyniku rosyjskiego ostrzału wybuchł pożar. Jak przekazały w piątek nad ranem ukraińskie służby ratownicze, ogień ogarnął budynek szkoleniowy i laboratorium, poza obrębem elektrowni atomowej. Żaden reaktor atomowy nie został uszkodzony. Inwazja Rosji na Ukrainę. Czytaj relację na żywo Belka pojawiła się w TVP Info w piątek rano i bardzo szybko została usunięta z wizji. Sprawą informacyjnego paska zajęli się członkowie rady programowej TVP. "Zarzucamy nadawcy działanie sprzeczne z art. 18 ust. 1 Ustawy o Radiofonii i Telewizji poprzez rozpowszechnianie treści godzących w polską rację stanu oraz z art. 21 ust 1 i 2 poprzez niezachowanie zasad wyważenia, rzetelności i kierowania się odpowiedzialnością za słowo" — przekazano w piśmie cytowanym przez Opublikowanie belki z komunikatem informującym o "nuklearnym ataku" określono mianem "skandalicznego incydentu", który godzi w polską rację stanu. Sprawa była komentowana również na Twitterze. Autorzy podkreślili w skierowanym do KRRiT piśmie, że w obecnej sytuacji "nie może być miejsca na taką nieodpowiedzialność". TVP Info o "nieprecyzyjnej belce" Do sprawy odniosła się na Twitterze sama stacja, przekazując, że "powielanie jednej nieprecyzyjnej belki informacyjnej, która rano pojawiła się na kilkadziesiąt sekund, jest mylące i wprowadza w błąd". Wojna w Ukrainie. Informacje Wojna Rosja-Ukraina trwa już 12. dzień. W nocy bomby spadały na wiele miast ukraińskich, w tym Charków, Mikołajów i Kijów. Zniszczona została również siedziba misji OBWE w Mariupolu. Tymczasem ukraińska armia ogłosiła, że odbiła niewielkie miasto Czugujew, zaś niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock stwierdziła, że "zamknięcie nieba nad Ukrainą będzie zagrożeniem dla milionów Europejczyków". Do wprowadzenia strefy zakazu lotów Zachód namawia Ukraina. Źródła: (asr) W rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 12 lipca 2011 r. w sprawie czasu oraz ramowego podziału czasu przeznaczonego na rozpowszechnianie nieodpłatnie audycji wyborczych, trybu postępowania dotyczącego podziału czasu, zakresu rejestracji oraz sposobu przygotowania i emisji audycji wyborczych w programach publicznej radiofonii i telewizji (Dz. U. Nr 154, poz. 915 i Nr
Data utworzenia: 2 sierpnia 2017, 17:30. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w czerwcu i lipcu otrzymała aż 82 skargi na treści zamieszczone w informacyjnych programach TVP. W tym samym czasie na TVN zgłoszono tylko jedną skargę. Widzowie byli zniesmaczeni głównie audycjami w TVP Info i materiałami w „Wiadomościach”. Aż 54 skargi dotyczyły wydania programu „Minęła 20” z 6 czerwca. Nie brakowało także donosów na niestosowny język Wojciecha Cejrowskiego. Wojciech Cejrowski Foto: Aleksander Majdański / 66 skarg na programy TVP Info i 16 na ”Wiadomości”. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji musi teraz zbadań donosy telewidzów, którzy zarzucają informacyjnym programom TVP szerzenie dyskryminacji muzułmanów i mowę nienawiści - informuje serwis Takie właśnie skargi trafiły do KRRiT po audycji "Minęła 20" w TVP Info z 6 czerwca. Głównym tematem rozmowy był wówczas atak mężczyzny algierskiego pochodzenia na policjanta w centrum Paryża. Gośćmi Michała Rachonia byli wtedy Miriam Shaded, płk Piotr Wroński, dr Jerzy Targalski i Cezary Gmyz. Niestety nie ujawniono, o które wypowiedzi gości chodziło. Wiadomo także, że dwie skargi dotyczą także programu "Minęła 20" z 8 i 22 czerwca, kiedy to Michał Rachoń rozmawiał z Wojciechem Cejrowskim. Jeden z widzów obruszył się, gdy znany podróżnik wulgarnie obraził byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego nazywając go „Bredzisławem”. Mówiąc o niedoskonałej identyfikacji zwłok po katastrofie smoleńskiej powiedział także pod adresem Komorowskiego: "To czemu żeś nic nie zrobił, dziadu, przestępco jeden!”. Zobacz także W drugiej skardze na Wojciecha Cejrowskiego opisano jego wulgarną wypowiedź na temat Donalda Tuska, gdzie podróżnik stwierdził, że były premier w przeciwieństwie do Donalda Trumpa „kocha Polskę od tyłu”. 16 skarg na „Wiadomości” dotyczyło głownie nierzetelności, manipulacji i stronniczości w materiałach o muzułmanach. Jeden donos właśnie w tej sprawie złożyła Marcelina Zawadzka z Partii Razem. Skarga nie ominęła także „Panoramy”. Serwisowi informacyjnemu TVP2 zarzucono obraźliwe treści o Władysławie Frasyniuku i Michale Tusku. Z kolei skarga na „Teleexpress” dotyczyła niewyciszeniu wulgaryzmu Adama Michnika pod adresem korespondenta TVP. Była także skarga na „Fakty” TVN. Jednemu z widzów nie spodobało się pominięcie informacji o wizycie premier Szydło w Kopenhadze i ujawnionej przez TVP Info rozmowy z udziałem ks. Kazimierza Sowy i polityków Platformy Obywatelskiej. Kurski ma problemy przez Michnika. Wezwali go na dywanik! Max Kolonko dosadnie o Cejrowskim i TVP Info. "Sięga drugiego dna" /5 Wojciech Cejrowski / - Wojciech Cejrowski w programie "Minęła 20" w TVP Info /5 Wojciech Cejrowski Aleksander Majdański / Wojciech Cejrowski w 2011 roku /5 Miriam Shaded Miriam Shaded w 2015 roku /5 Wojciech Cejrowski Łukasz Płocki / Wojciech Cejrowski w 2014 roku /5 Miriam Shaded Tomasz Ozdoba / Miriam Shaded była gościem w TVP Info Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Po emisji filmu do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jak informuje portal Press.pl rzeczniczka Teresa Brykczyńska, wpłynęły dwie skargi. — Zarzuty skarżących: szkalujący i prześmiewczy materiał o stacji telewizyjnej TVN — przekazuje Brykczyńska. "Holding", według danych Nielsena, oglądało w TVP1 średnio 1,39 mln widzów, a
Celem spotkania było zaprezentowanie regulatorowi ukraińskiemu obszaru działalności KIM oraz omówienie zakresu współpracy pomiędzy instytucjami Omówiono projekt badań odbioru i konsumpcji mediów przez przebywających obecnie w Polsce obywateli Ukrainy. Wyniki tych badań docelowo bedą stanowić bogate źródło informacji o strukturze demograficznej Ukraińców w Polsce oraz danych z obszaru Media Marketing MIX. Spotkanie odbyło się 12 lipca 2022 r. w siedzibie KIM. Uczestniczyli w nim: Krajowa Rady Ukrainy Telewizji i Radia z Przewodniczącą Olchą Herasymiuk Mirosław Kalinowski, dyrektor KIM Jerzy Straszewski, prezes zarządu PIKE Włodzimierz Zieliński, prezes zarządu Fundacji PIKSEL Marcin Grabowski, Pełnomocnik Zarządu GPW ds. budowy platformy DAI Maja Kurzelewska, Dyrektor Dept. Badań i Analiz KIM
skarga do krajowej rady radiofonii i telewizji
Już 15 marca Świrski informował, że do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpływają skargi w związku z wyemitowanym reportażem. Wirtualne Media podają, że jest ich już ponad dwa 16 czerwca 2022 r. został opublikowany znowelizowany Kodeks postępowania w zakresie zwalczania dezinformacji. Pierwotna wersja kodeksu z 2018 r. podpisana wówczas przez najważniejsze przedsiębiorstwa internetowe - Facebooka, Googla, Twitter i Mozillę wymagała niezbędnych zmian wynikających z kryzysu związanego z COVID-19 i rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wraz z niedawno uzgodnionym aktem o usługach cyfrowych Digital Services Act (DSA) i planowanymi przepisami dotyczącymi przejrzystości i targetowania reklamy politycznej, udoskonalony Kodeks postępowania w zakresie dezinformacji będzie stanowić zasadniczy element zestawu narzędzi Komisji Europejskiej służących zwalczaniu rozprzestrzeniania się dezinformacji w UE. Poprawiony kodeks jest odpowiedzią na braki stwierdzone w poprzednim dokumencie. W oparciu o doświadczenia zdobyte w ostatnich latach przewiduje bardziej zdecydowane i szczegółowe zobowiązania, takie jak: poszerzanie grona zaangażowanych podmiotów: kodeks dotyczy nie tylko dużych platform, ale obejmuje również różnorodne podmioty, które odgrywają rolę w ograniczaniu rozprzestrzeniania się dezinformacji Do przystąpienia zachęca się nowych sygnatariuszy; ograniczanie zachęt finansowych sprzyjających rozpowszechnianiu dezinformacji poprzez zadbanie o to, by podmioty rozpowszechniające fałszywe informacje nie czerpały korzyści z dochodów z reklam; uwzględnianie nowych mechanizmów manipulacji, takich jak fałszywe konta, boty lub zmanipulowane cyfrowo obrazy lub nagrania wideo (tzw. deep fakes), które służą rozpowszechnianiu dezinformacji; wzmacnianie pozycji użytkowników dzięki lepszym narzędziom rozpoznawania, rozumienia i sygnalizowania dezinformacji; prowadzenie weryfikacji informacji na szerszą skalę we wszystkich państwach UE i we wszystkich języka urzędowych Unii, przy zagwarantowaniu weryfikatorom należytego wynagrodzenia za ich pracę; zapewnianie przejrzystej reklamy politycznej poprzez umożliwienie użytkownikom łatwego identyfikowania reklam politycznych, lepszego ich oznakowania i prezentowania informacji o sponsorach, wydatkach i okresach publikacji reklam; wspieranie naukowców poprzez zapewnienie im lepszego dostępu do danych, którymi dysponują platformy; dokonywanie oceny własnego oddziaływania za pomocą solidnych ram monitorowania i regularnych sprawozdań przekazywanych przez platformy na temat tego, w jaki sposób realizują one swoje zobowiązania; utworzenie centrum przejrzystości i grupy zadaniowej w celu zapewnienia szybkiego i przejrzystego procesu wdrażania kodeksu, utrzymania jego aktualności i adekwatności względem zakładanych celów. W gronie 34 sygnatariuszy znajdują się największe platformy internetowe takie jak Meta, Google, Twitter, TikTok i Microsoft. Kodeks podpisały także mniejsze, specjalistyczne strony, branża reklamy internetowej, dostawcy technologii reklamowych, weryfikatorzy faktów, organizacje społeczeństwa obywatelskiego czy też podmioty oferujące fachową wiedzę i rozwiązania służące zwalczaniu dezinformacji. Na realizację zobowiązań i działań sygnatariusze będą mieli 6 miesięcy. Na początku 2023 r. przedstawią Komisji swoje pierwsze sprawozdania z wdrażania kodeksu. Biorąc pod uwagę wsparcie ekspertów, Europejskiej Grupy Regulatorów ds. Audiowizualnych Usług Medialnych (ERGA) i Europejskiego Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO), Komisja będzie regularnie oceniać postępy we wdrażaniu kodeksu w oparciu o szczegółowe sprawozdania jakościowe i ilościowe składane przez sygnatariuszy. Utworzona na mocy Kodeksu, grupa zadaniowa będzie monitorować realizację zobowiązań, dokonywać ich przeglądu i dostosowywać je w świetle zmian technologicznych, społecznych, rynkowych i legislacyjnych. Posiedzenia grupy będą organizowane w miarę potrzeb, co najmniej raz na 6 miesięcy.
Rozdział 3. Programy radiowe i telewizyjne. Art. 13. Samodzielność nadawcy w kształtowaniu programu, odpowiedzialność za treść programu. 1. Nadawca kształtuje program samodzielnie w zakresie zadań określonych w art. 1 zadania radiofonii i telewizji, ust. 1 i ponosi odpowiedzialność za jego treść. 2.
W programie „Kwadrans polityczny” TVP1 prowadzący Marek Pyza przedstawił Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara jako „czasem broniącego esbeków”, a „czasem broniącego handlarzy roszczeń”. przypomina dorobek Marka Pyzy i składa skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na jego nieetyczne zachowanie. Można dołączyć Do programu„Kwadrans polityczny” TVP1 4 października 2017 zaprosiła Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich. Bodnar mówił: „RPO reprezentuje osoby, które się do niego zwracają. Nie patrzy na wskaźniki polityczne. Nie jestem politykiem, ani nim nie zamierzam być. Moje działania nie mają charakteru politycznego” (cały program jest tutaj.) Prowadzący program Marek Pyza może uznał argumenty Bodnara za zbyt przekonujące, ponieważ na sam koniec programu jednoznacznie przedstawił swojego gościa: „ Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar…” – powiedział i po krótkiej pauzie dodał: „Czasem broniący esbeków”. Bodnar natychmiast odpowiedział, że broni osób objętych ustawą dekomunizacyjną (która — dodajmy — obejmuje nie tylko esbeków, ale np. technicznych pracowników MSW). „Czasem broniący handlarzy roszczeń” — dodał niezrażony Pyza. Pyzie chodziło o list Bodnara do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, przewodniczącego komisji reprywatyzacyjnej. Jaki zażądał odwołania Bodnara, a rzecznika zaczęły atakować ponownie media związane z PiS — np. Witold Gadowski z portalu nazwał RPO „rzecznikiem czyścicieli kamienic”. Kim właściwie jest Pyza? Pyza przed dobrą zmianą Był reporterem w TVP, kiedy kierował nimi Jacek Karnowski (2009-2010). Realizował wtedy najważniejsze polityczne materiały. Jako dziennikarz specjalizował się w sprawie katastrofy smoleńskiej. Napisał nawet o niej książkę — „Pogrzebana prawda. Zwierzenia rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej”. Był konsekwentnym rzecznikiem teorii o tym, że katastrofa nie była przypadkowa, a prawda o niej została ukryta. Pyza odszedł z TVP, kiedy usunięto z niej Karnowskiego. Pracował potem w „Uważam Rze” oraz „ (był jego redaktorem naczelnym). W kwietniu 2014 — kiedy ujawniono ekspertyzy dowodzące, że na pokładzie Tupolewa nie doszło do wybuchu — Pyza reagował emocjonalnie. Według uczestniczących w konferencji dziennikarzy „Wyborczej” wykrzykiwał, że prokuratura „robi sobie jaja”. We wrześniu 2015 roku napisał bardzo agresywny artykuł w portalu wPolityce o publicystce „Wyborczej”, Dominice Wielowieyskiej, który został zilustrowany rysunkiem Andrzeja Krauze „o tytuł zasłużonej kurtyzany dziennikarstwa”. Słowo „Kurtyzana” znalazło się także w tytule, chociaż później znikło (został tylko tytuł „Fabryka piany z Czerskiej zwiększa produkcję. Stachanowiec Wielowieyska przejmuje zmianę przy taśmociągu smoleńskim”). Wielowieyska zestawiła wówczas członków rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku na listach wyborczych PiS. W odpowiedzi Pyza pisał: „Nawet gdy Wasz biuletyn upadnie, gdy okaże się, że już nikt nie zechce marnować czasu na Wasze wypociny, pozostaniecie na eksponowanych miejscach w dziejach żurnalistyki. To wielka zasługa, bo to na Waszych przykładach kolejne pokolenia będą się uczyć, czego w dziennikarskiej służbie robić nie wolno, co jest z nią fundamentalnie sprzeczne”. Dodawał także: „A o Smoleńsk się nie martwcie, będzie wyjaśniony. Tak, po wyborach”. Pyza dobrej zmiany Po przejęciu mediów publicznych przez PiS Pyza trafił razem z ekipą Jacka Kurskiego do telewizji publicznej. W „Wiadomościach” TVP Pyza występował także jako komentator – np. zarzucając kłamstwo publicystce „The Washington Post” i żonie eksministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego Anne Applebaum w sprawie zamachu smoleńskiego. „idzie w swoich kłamstwach dalej niż Rosjanie” – mówił o Applebaum Pyza. W marcu 2016 roku, w czasie protestów KOD, Pyza w „Wiadomościach” przestrzegał, że „Celem opozycji może być wywołanie zamieszek na ulicy”. W czasie protestów opozycji w Sejmie i przed Sejmem w grudniu 2016 – doszło wówczas do kryzysu konstytucyjnego po przeniesieniu głosowań sejmu do Sali Kolumnowej przez PiS – Pyza komentował: „Anarchizacja Polski. Bandycka opozycja sieje wiatr – burza jest nieprzewidywalna”. 22 marca 2017 roku Pyza obraził na antenie — w tym samym programie „Kwadrans Polityczny” — wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską (PO). Podobnie jak w przypadku Bodnara, było to połączenie insynuacji i odległych skojarzeń. Pyza pytał najpierw Kidawę-Błońską o akcję sadzenia drzew #DrzewaPlus, którą zainicjowała PO w proteście przeciwko ustawie PiS zezwalającej na niekontrolowaną wycinkę drzew na prywatnych działkach. Potem przeszedł do sprawy, która naturalnie wiąże się z drzewami – czyli katastrofy smoleńskiej. Zacytujmy ten dialog. Pyza: Czy pani nie miała lekkiego zgryzu widząc, że Ewa Kopacz też wbija łopatę w ziemię? Kidawa-Błońska: A dlaczego nie mogła posadzić drzewa? Nie rozumiem Pyza: Chodzi o te dosyć nieprzyjemne konotacje z jej wypowiedziami z 2010 roku o przekopywaniu ziemi metr w dół. Polityczka próbowała wrócić do sprawy drzew, ale Pyza upierał się przy Smoleńsku, przypominając, że „Ewa Kopacz kłamała w 2010 roku”. Kidawa-Błońska: Czyli pan ją oskarża. Bardzo nieprzyjemne. Jak na mężczyznę, jak na dziennikarza – przekroczył pan granicę. Pyza: Proszę mi nie mówić teraz o mężczyznach i dziennikarzach. Fakty są takie, że w 2010 roku kłamała. Po programie Kidawa-Błońska napisała na Twitterze o „skandalicznym poziomie mediów rządowych” i zadeklarowała, że nie przyjdzie więcej do TVP. We wszystkich miejscach pracy Marek Pyza demonstrował niewzruszoną wiarę we własny profesjonalizm i nieskazitelnie czyste sumienie. Pyza ma czyste sumienie Oto godny odnotowania epizod z kariery red. Pyzy. W 2011 roku na Uniwersytecie Wrocławskim powstała praca magisterska o „Wiadomościach” za czasów Jacka Karnowskiego. Autor obejrzał je uważnie i odkrył, że w czasie pierwszej kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego w 2010 roku „Wiadomości” przedstawiały go jako „niekompetentnego, kłótliwego, partyjnego i niekonsekwentnego”, a Jarosława Kaczyńskiego – jako „ugodowego, przyjaznego, pomocnego i patriotę”. „70 proc. wypowiedzi dziennikarzy „Wiadomości” o partiach to krytyka PO. Co czwarta wypowiedź zachwalała PiS” – ustalił wówczas autor pracy. Jak zareagował na te wyniki Pyza? Oburzeniem. „Nam pozostaje czyste sumienie” – napisał. Skarga Po obraźliwych insynuacjach wobec RPO postanowiło złożyć skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na nieetyczne i nieprofesjonalne zachowanie dziennikarza telewizji publicznej. Insynuacje Pyzy są jednoznacznym złamaniem zasad bezstronności dziennikarskiej (i zwykłej ogólnoludzkiej przyzwoitości). Naszym zdaniem są także sprzeczne z art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji, który nakazuje medium publicznym: kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji; rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą; sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej; umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej; W paragrafie kodu postępowania etycznego brytyjska telewizja BBC – uznawana często za wzór bezstronności – pisze, że w sprawach „polityki publicznej lub przemysłowej budzącej kontrowersje”, dziennikarz powinien dochować dokładnej wierności faktom; uczciwie przedstawić punkt widzenia przeciwnej strony; zapewnić jej możliwość odpowiedzi; upewnić się, że przedstawiony został wystarczająco szeroki zakres punktów widzenia i perspektyw. Wszystkie te zasady zostały złamane przez red. Pyzę. Robimy to jednak bez szczególnej nadziei na sukces. Dotychczasowa historia skarg na TVP do zdominowanej przez partię rządzącą KRRiT nie nastraja optymistyczne. W lipcu 2017 złożyło skargę do KRRiT na program „Imieniny Pana Janka”, wyemitowany w sobotę 24 czerwca 2017 w TVP1. W programie Marcin Wolski, dyrektor TVP2, deklamował fraszki własnego autorstwa, obrażające Syryjczyków, Afgańczyków i Somalijczyków a – bardziej ogólnie – imigrantów z krajów muzułmańskich. Na skargę nie otrzymaliśmy odpowiedzi (przy tej okazji skargę wysłaliśmy jeszcze raz). W październiku 2016 roku Agnieszka Kublik, dziennikarka „Wyborczej”, złożyła skargę na materiał „Wiadomości” do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. O wyemitowanym 17 października 2016 roku materiale obszernie pisaliśmy w — jego autor Marcin Tulicki pokazywał Michnika pijącego wódkę z komunistami, ale udało mu się nie wspomnieć o latach spędzonych przez niego w więzieniach PRL. W grudniu 2016 KRRiT odrzuciła skargę Kublik, pisząc że „przedstawione zostały różne, najczęściej powszechnie znane i wielokrotnie już publicznie komentowane, fakty i zdarzenia”, co było – jak zauważyła dziennikarka – odpowiedzią nie na temat. Zachęcamy do dołączenia się do naszej skargi – można to zrobić pisząc swój własny tekst a w ostateczności przeklejając treść naszej skargi do formularza na stronie KRRiT (tutaj). Oto treść naszej skargi: Szanowni Państwo, w programie „Kwadrans polityczny” TVP1 4 października 2017 roku doszło do rażącego naruszenia norm etyki dziennikarskiej obowiązujących pracowników mediów publicznych zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji. Prowadzący program Marek Pyza na jego zakończenie pozwolił sobie na dwie insynuacje wobec gościa – rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Przedstawiając go na zakończenie programu stwierdził, że Bodnar jest „czasem broniący esbeków” i „czasem broniący handlarzy roszczeń” — nie pozwalając gościowi na zaprzeczenie i sprostowanie. Wnoszę o ustalenie, czy zachowanie prowadzącego jest sprzeczne z art. ustawy o radiofonii i telewizji, które nakazuje medium publicznym: kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji; rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą; sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej; umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej. Obrażanie gościa — w dodatku bez prawa do riposty — stanowi zaprzeczenie odpowiedzialności za słowo, narusza dobre imię publicznej radiofonii i telewizji oraz utrudnia prezentowanie zróżnicowanych poglądów obywateli. Adam Leszczyński Historyk i socjolog, profesor na Uniwersytecie SWPS, publicysta. Autor dwóch książek reporterskich o Afryce i kilku książek o historii. "Szkalował" Polskę w „the Guardian”, „Le Monde”, „El Pais”, „Suddeutsche Zeitung”. Ostatnio wydał „Ludową historię Polski” (WAB 2017). W pisze o polityce i historii. Sobieskiego 101. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ( KRRiT, KRRiTV) – polski organ państwowy, który według Konstytucji (art. 213–215) ma stać na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. Siedziba i Biuro KRRiT znajdują się na skwerze kard. S. Wyszyńskiego 9, a Wydział

Jarosław Jakimowicz w niedzielnym wydaniu "W kontrze" odniósł się do słów współprowadzącej Agnieszki Oleszczyk, która dzień wcześniej opowiadała, że uchodźcy z Ukrainy dostają mandaty za brak biletów w komunikacji miejskiej w Trójmieście, bo nie mogą już jeździć nią za darmo, a wielu pasażerów o tym nie wie. "Jestem ciekaw, czy kontrolerzy tego ruchu drogowego, tzw. kanary, też oglądali ten konkurs i czy to, że od Ukrainy dostaliśmy zero punktów za nasz występ, a my im daliśmy 12, będą ich bardziej karać, czy mniej?" – stwierdził Jakimowicz. Resztę artykułu przeczytasz pod materiałem wideo: Jarosław Jakimowicz odpowie za słowa o Ukrainie? Jest skarga do KRRiT Zdaniem Juliusza Brauna wypowiedź ta wprowadzała w błąd odbiorców co do charakteru głosowania. "To nie »Ukraina«, ale niezależne jury składające się z ekspertów nie przyznało żadnych punktów polskiemu wykonawcy, a w głosowaniu ukraińskich widzów polska piosenka uzyskała maksymalną liczbę punktów. To właśnie głosowanie można uznać za wyraz szczególnej sympatii wobec naszego kraju" – napisał członek RMN. Według Brauna prowadzący program Jarosław Jakimowicz "decyzję jury potraktował jako wyraz niewdzięczności za pomoc udzielaną Ukraińcom w Polsce, sugerując jednocześnie, iż powinno to mieć wpływ na sposób traktowania uchodźców z Ukrainy w Polsce". W skardze napisał: Zdaniem Juliusza Brauna wypowiedź Jarosława Jakimowicza i sposób prezentowania przez niego tematu "rażąco narusza przepisy ustawy o radiofonii i telewizji", a w szczególności zapis, że "Programy i inne usługi jednostek publicznej radiofonii i telewizji w ramach jej misji publicznej powinny kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji". "Co więcej, w obecnej sytuacji politycznej można tu mówić nawet o działaniu sprzecznym z polską racją stanu" – wskazuje członek RMN i prosi przewodniczącego Krajowej Rady o podjęcie działań w tej sprawie. Adam Sztaba zaprosił naszą kamerę za kulisy swojego koncertu symfonicznego w Szczecinie. Dyrygent odkrył w "To się kręci!", co się dzieje za sceną na chwilę przed wydarzeniem. Muzyk pokazał także, jak wygląda jego garderoba. Co się w niej znajduje? Zobacz interaktywne wideo. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

4 sierpnia 2022, 11:07. Prof. Tadeusz Kowalski został wybrany przez Senat do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji PAP/Paweł Supernak. Senat wybrał kandydata opozycji, prof. Tadeusza Kowalskiego, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Poparł go m.in. marszałek Senatu Tomasz Grodzki, wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka oraz senator

Forma programu, jaką jest roast, zakłada, że osoba jemu poddana będzie wyśmiewana, krytykowana, poniżana i obrażana ku uciesze innych włączając w to także gości, którzy w trakcie programu obrzucać mogą błotem także siebie nawzajem. Po raz pierwszy w polskiej telewizji wyemitowano roast, którego celem był Kuba Wojewódzki oraz jego goście. Najbardziej oberwało się Annie Dereszowskiej, która została publicznie poniżona za prywatne afery uczuciowe, których była niewątpliwie uczestniczką. Choć sama gwiazda po emisji programu zapewniła, że to przejaw dystansu do siebie i w żaden sposób nie została urażona, fani zareagowali bardzo ostro. Poziom żartów i komentarzy komików i satyryków nie spodobał się wielu trzeba było więc długo czekać na to, co właśnie ma miejsce. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęła właśnie skarga na stację i wyemitowany w środku tygodnia program. Stacja TVN została poproszona o przekazanie materiału nagranego na potrzeby tego programu do analizy KRRiTV. Jaka będzie decyzja organu i czy TVN będzie musiał zapłacić za suche żarty w swoim wieczornym paśmie?Wszystko okaże się na dniach. Zobacz także:

Fakt, że przewodniczący KRRiT zwrócił się do organów konstytucyjnych z wnioskiem o zbadanie zgodności art. 35 ust. 3 ustawy o radiofonii i telewizji z przepisami Konstytucji to realizacja Na początek zaznaczę, że wiem, że to nic nie da, a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Wiem, że cała Polska jest tak urządzona, że towarzysze partyjni obsadzili wszelkie istotne stanowiska i działają w myśl zasady “kruk krukowi oka nie wkole”. Komu trzeba nic się stać nie może. Niech będzie jednak ślad, że nie jesteśmy bierni. Może ktoś zobaczy, może gdzieś to się przebije do przestrzeni medialnej, że temat broni palnej jest zakłamywany za pomocą środków masowego przekazywania rządowej propagandy socjalistycznej. Może przyłączycie się do skargi, może napiszecie swoje skargi do KRRiT. Z tego bym się bardzo cieszył. Przypominam, że tego rodzaju akcie już wiele razy sprawił sukces w naszych działaniach. Może ktoś tam na olimpie władzy zobaczy, że nasze środowisko jest zdeterminowane w dążeniu do prawdy. Może jakieś media zainteresują się tematem i przedstawią sprawę obiektywnie, a nie tak jak to zrobiono w programie Alarm. Pomył podsunął i skargę przygotował czytelnik bloga, ja trochę uzupełniłem i wysłałem. Początkowo myśl była taka, aby skrzyknąć stowarzyszenia strzeleckie i razem to podpisać, ale doszedłem do przekonania, że szkoda czasu na namawianie do tego co oczywiste. Kto będzie chciał, ten skorzysta ze skargi, przerobi, zrobi swoją i też do KRRiT wyśle. Tu strona na której są niezbędne adresy do wysyłki Treść skargi wysłanej e-mailem: Download (PDF, 86KB) Treść skargi w formacje tekstowym do wykorzystania przez każdego kto jest chętny do działania w tej słusznej sprawie: Download (DOCX, 14KB) Pamiętajcie proszę o wsparciu Fundacji W tym niestabilnym czasie wsparcie spada chociaż poczytalność bloga rośnie. Taka to dziwna zależność. Aktualnie Fundacja potrzebuje środków na opłacenie usług księgowych za sporządzenie bilansu. Jeszcze kasy na to nie uzbierałem, chociaż dzięki ostatnim wpłatom już jest blisko. Okazuje się, że po poniedziałkowej debacie przedwyborczej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło aż 17 skarg. Portal “wirtualnemedia.pl” donosi,

Dyrektor Biura KRRiT poszukuje radcy prawnego do obsługi prawnej Departamentu umowy: umowa cywilnoprawna Wymiar czasu pracy: 20 godzin tygodniowo w siedzibie Biura KRRiT w godzinach 8:15-16:15 Adres urzędu: Biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9 01-015 Warszawa Zakres zadań wykonywanych na stanowisku pracy: Świadczenie pomocy prawnej polegającej na udzielaniu porad i konsultacji prawnych dla Wydziału Kontroli Przekazów Handlowych Departamentu Monitoringu; Sporządzanie i opiniowanie dokumentów będących we właściwości Wydziału (decyzji administracyjnych, uchwał, wezwań); Sporządzanie opinii prawnych na potrzeby Biura KRRiT; Opiniowanie aktów prawnych przesłanych do uzgodnień międzyresortowych w zakresie właściwości rzeczowej Departamentu Monitoringu; Opracowywanie i sporządzanie projektów rozporządzeń KRRiT w zakresie właściwości rzeczowej Departamentu Monitoringu. Wymagania niezbędne: Uprawnienia Radcy prawnego; Bardzo dobra znajomość ustawy o radiofonii i telewizji oraz aktów wykonawczych, a także: ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i ustawy o prawach konsumenta, ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu, ustawy o grach hazardowych i prawa farmaceutycznego w zakresie odnoszącym się do właściwości rzeczowej Wydziału Kontroli Przekazów Handlowych; Bardzo dobra znajomość prawa i postępowania administracyjnego, postępowania sądowo-administracyjnego oraz postępowania cywilnego; Bardzo dobra umiejętność interpretacji przepisów; Zdolność analitycznego myślenia oraz umiejętność syntezy i wyciągania wniosków, Wysoko rozwinięte kompetencje miękkie, a w szczególności umiejętności: komunikacyjne, w tym skutecznego komunikowania się i argumentowania, oraz interpersonalne, organizacyjne i pracy w zespole; Biegła znajomość pakietu MS Office. Bardzo dobra znajomość języka angielskiego - certyfikat potwierdzający znajomość języka co najmniej na poziomie C1. na adres mailowy: rekrutacje@ za pośrednictwem internetowego portalu rekrutacyjnego pocztą tradycyjną na adres: Biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9 01-015 Warszawa; lub składać od poniedziałku do piątku w godz. – w kancelarii Biura, (parter, pok. 11) z dopiskiem na kopercie: /„rekrutacja – Radca prawny w Departamencie Monitoringu”/ Biuro zastrzega sobie prawo do kontaktu z wybranymi kandydatami drogą telefoniczną lub e-mailową. Szczegóły oferty: Tytuł Wersja Dane zmiany / publikacji Radca prawny do obsługi prawnej Departamentu Monitoringu - rekrutacja zakończona 11:43 tbrykczynska Radca prawny do obsługi prawnej Departamentu Monitoringu 09:35 kczuczman Aby uzyskać archiwalną wersję należy skontaktować się z Redakcją BIP

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski w kwietniu podjął decyzję o nałożeniu kary 80 tys. zł na nadawcę programu TOK FM. Jest ona związana z audycją programu Martyna Kowalska / 2 października 2019 Czy mogę złożyć skargę na telewizję? Wielu odbiorców środków masowego przekazu, przyjmuje prezentowane przez nie treści bezkrytycznie, wychodząc z założenia, że jeśli jakiś program nam się nie podoba, zawsze można zmienić stację. Coraz większa grupa Polaków nie jest jednak obojętna na to, co pojawia się w mediach, komentując kontrowersyjne pozycje programowe na przykład w mediach społecznościowych. Szczególna społeczna wrażliwość dotyczy scen przemocy i seksu w filmach emitowanych w ciągu dnia wulgaryzmów czy mowy nienawiści. Trzeba mieć jednak świadomość, że nawet najbardziej rozbudowany i umotywowany wpis w social mediach, co najwyżej wywoła burzliwą dyskusję lub zyska kilka polubień bądź udostępnień na innych profilach. Tymczasem każdy z nas dysponuje narzędziem, które może być zdecydowanie bardziej skuteczne. Mowa o skardze do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która oprócz kwestii koncesyjnych czy regulacyjnych posiada ważne uprawnienia kontrolne, a także może ukarać nadawców za budzące kontrowersje treści. Jak to działa? CZYTAJ TEŻ Jak otrzymać zniżkę na abonament RTV w 2019 roku? Czym jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji? Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest jedną z nielicznych instytucji państwowych, których fundamenty działalności zapisane są w Konstytucji RP z 1997 roku. Ponadto, osobna ustawa określa zasady, organizację i tryb działania KRRiT. Od 2005 roku w jej skład wchodzi dwóch członków wybieranych przez sejm, jeden przez senat oraz dwóch przez prezydenta na okres sześcioletniej kadencji. Wśród obowiązków ustawowych jest przyznawanie koncesji dla nadawców oraz sprawowanie kontroli nad ich działalnością, oczywiście w ściśle określonym przez ustawę zakresie. KRRiT posiada uprawnienie do karania nadawców, którzy złamali przepisy poprzez prezentowanie na antenie np. mowy nienawiści, treści przeznaczonych dla osób dorosłych bez stosownego ich oznaczenia (oraz we wczesnej porze), a nawet emitowanie zbyt długich bloków reklamowych (dłuższych niż pozwala na to prawo). Jak złożyć skargę na nadawcę radiowego lub telewizyjnego? Jak czytamy na stronie internetowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, instytucja ta „interpretuje swą rolę jako rzecznika odbiorców i użytkowników usług medialnych”. W praktyce oznacza to tyle, że każdy obywatel niezadowolony z różnych przyczyn z jakości i merytorycznej zawartości audycji może składać skargi, które dotyczą zarówno programu, jak i prezentowanych reklam. Można to zrobić pisemnie na adres podany na stronie KRRiT, jak również skorzystać z formularza elektronicznego, który znajduje się na tej samej stronie. CZYTAJ TEŻ Jesteś abonentem UPC? Możesz dostać zwrot opłat. Tak zdecydował UOKiK Skarżąc się na konkretny przekaz, niezbędne jest podanie godziny oraz daty emisji audycji, jej tytułu oraz nazwy programu. Istotna jest tutaj każda informacja, która umożliwi Radzie identyfikację przekazu, który wzbudził nasze wątpliwości. Po wejściu na podstronę formularza ze skargami i wnioskami należy przeczytać informację dotyczącą ochrony danych osobowych, następnie klikamy przycisk „zapoznałem się”. W ten sposób zostaniemy przekierowani do właściwego formularza. KRRiT zastrzega, że nie udzieli odpowiedzi na korespondencję wysłaną drogą elektroniczną, w której nie zamieścimy swoich danych osobowych. Oznacza to, że wszelkie skargi wnosimy, podając nasze imię, nazwisko oraz adres korespondencyjny. Sam adres poczty e-mail to za mało, by organ rozpatrzył naszą sprawę i udzielił odpowiedzi. Formularz zawiera kilka pól do wypełnienia, pozwalających na identyfikację skarżonej audycji. W ostatnim z nich wpisujemy treść skargi. Po rozwiązaniu prostego działania matematycznego, sprawdzającego, czy formularz nie został wypełniony przez informatyczny algorytm, możemy wysłać oraz wydrukować wypełniony dokument. Jak poskarżyć się bezpośrednio do nadawcy? W przypadku zastrzeżeń dotyczących programu można również złożyć skargę bezpośrednio do nadawcy radiowego lub telewizyjnego. Najwięksi z nich posiadają na swoich stronach internetowych dane kontaktowe do działów zajmujących się kontaktem z widzami. Dane najpopularniejszych stacji TV i rozgłośni radiowych znajdują się także na stronie KRRiT. CZYTAJ TEŻ Rękojmia dla przedsiębiorcy jak dla osoby fizycznej? Zmiany w prawie konsumenckim w 2020 roku Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień. Czy ten artykuł był przydatny? Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przedstawi w roku 2025 Sejmowi, Senatowi oraz ministrowi właściwemu do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego informację o realizacji obowiązku, o którym mowa w art. 18a ust. 1 ustawy zmienianej w art. 1, oraz o możliwości zwiększenia poziomu udogodnień dla osób Z danych Badania Założycielskiego wynika, że tylko 2,1% dzieci w wieku 4-9 lat nie korzysta z żadnego urządzenia do odbioru mediów. dzieci w wieku 4-9 lat korzysta głównie z telewizora. Z tej grupy 55,4% ma dostęp do telewizorów w technologii smart zapewniającej dużo szerszy dostęp do rozrywki. Drugim w kolejności urządzeniem będącym w użytkowaniu dzieci, jest laptop lub notebook, z których korzysta 46,1% dzieci. Na trzecim miejscu jest telefon komórkowy wykorzystywany przez 44,7% tej grupy odbiorców. Wśród nich udział dzieci ze smartfonem wynosi aż 96%. Konsole do gier wykorzystywane są przez 16,9% dzieci z badanej grupy wiekowej. Dzieci, w tej grupie badawczej, dosyć powszechnie korzystają z YouTube’a - 60,5% w ciągu ostatnich 30 dni, a także (choć już rzadziej) z VOD - 34,6 %. 7,4% najmłodszych słuchała w ciągu ostatnich 30 dni muzyki ze streamingu, a 3,6 % z podcastów. Badanie przeprowadzono w okresie od lipca 2021 do marca 2022. Udział w badaniu dzieci został przeprowadzony zgodnie z wymogami prawa, za zgodą opiekunów prawnych. Wszystkie dane zaprezentowane w poniższym materiale dotyczą dzieci z grupy wiekowej 4-9 lat. Zdjęcia (1) Art. 213. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. 1. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. 2. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydaje rozporządzenia, a w sprawach indywidualnych podejmuje uchwały. Orzeczenia: 2 Odsłuchaj. Art. 214
TVP1 zdecydowało się na emisję filmu "Bohemian Rhapsody" opisującego historię prawdziwej legendy muzyki, Freddiego Mercury'ego. Później odbyła się debata prowadzona przez Michała Rachonia, za którą wpłynęła skarga do KRRiT. Kolejna została skierowana do Miłosza Kłeczka - w wyniku sprzeczki, studio opuścił poseł KO Dariusz Joński. Skargi do KRRiT na zachowanie Miłosza Kłeczka i Michała Rachonia Jak podaje portal Miłoszowi Kłeczkowi zarzucono obrażanie posła Koalicji Obywatelskiej, Dariusza Jońskiego. Podczas rozmowy Kłeczek miał nie dopuszczać do wypowiedzi przedstawicieli opozycji. Doprowadziło to do tego, że Joński ostatecznie opuścił studio. Stało się to po tym, gdy dziennikarz w programie "Woronicza 17", oddał głos posłance PiS Joannie Lichockiej i nie chciał rozmawiać o wysokiej inflacji i statystykach epidemii. Doszło do ostrej wymiany zdań. "Ponieważ w tym programie nie można się wypowiedzieć, ponieważ funkcjonariusz PiS-i zagłusza. Skoro pan nie chce słuchać tego, co my mamy do powiedzenia, to nie będziemy do pana programu w ogóle przychodzić. Z państwem pewnie się jeszcze zobaczę, z panem już nie. Bardzo państwu dziękuję" - powiedział przed wyjściem Joński. "Pan przyszedł odstawić medialną szopkę, po czym opuszcza studio" - skwitował Miłosz Kłeczek. Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo: Kolejna skarga dotyczy dyskusji Michała Rachonia z gośćmi, publicystą "Gazety Polskiej", Piotrem Lisiewiczem, muzykiem Jędrzejem Kodymorskim, krytykiem i historykiem sztuki Piotrem Bernatowiczem oraz historykiem i publicystą Mikołajem Mirowskim, po emisji filmu "Bohemian Rhapsody". Jak podają Biuro prasowe KRRiT nie przekazało, czego konkretnie ona dotyczy. O debacie zrobiło się głośno ze względu na dyskusję na temat seksualności Freddiego Mercury'ego, lidera grupy Queen. Chwalono muzyka za to, że "nie afiszował się z homoseksualizmem", a to Mary Austin, dziewczyna Mercury'ego, była jego "prawdziwą miłością", mimo żem wokalista pod koniec życia związany był przez sześć lat z Jimem Huttonem. Homoseksualizm Mercury'ego został wprost nazwany "drogą do upadku". Zmarł on w 1991 r. na AIDS po tym, jak zaraził się wirusem HIV. Takie słowa przyczyniają się do utrzymywania szkodliwego stereotypu. HIV traktowano jako "chorobę homoseksualistów", ale epidemia wirusa w latach 80. wzięła się głównie z braku wiedzy na jego temat oraz brak zainteresowania nim rządzących. Skrytykowano również obecne środowisko LGBT. "Od Freddiego biła wrażliwość, której teraz brakuje obecnym środowiskom LGBT - teraz jest odwrotnie, mają burzyć naszą kulturę. Kiedy słyszę, że Słowacki mógł być homoseksualistą, Konopnicka lesbijką, a Pułaski kobietą, to są rzeczy z kompletnie innej wrażliwości" - powiedział Piotr Lisiewicz. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Dane kontaktowe. Biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9. 01-015 Warszawa. NIP: 521 27 99 708. REGON: 010182401. Infolinia: 22 597 30 00. Pismo ogólne do podmiotu publicznego poprzez platformę ePUAP.

Dyrektor Biura Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji poszukuje kandydata na stanowisko starszego specjalisty/głównego specjalisty w Gabinecie Dyrektora Biura czasu pracy: 1 etat Adres urzędu: Biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9 01-015 Warszawa Zakres zadań wykonywanych na stanowisku pracy: Prowadzenie spraw związanych z funkcjonowaniem archiwum zakładowego Biura KRRiT zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i wewnętrznymi uregulowaniami; Udział w przygotowaniu nowelizacji wewnętrznych aktów prawnych ( instrukcji kancelaryjnej, archiwalnej, rzeczowego wykazu akt); Współpraca z Archiwum Akt Nowych w zakresie dokumentacji wytwarzanej przez Biuro KRRiT; Współpraca z Kancelarią Ogólną Biura KRRiT w zakresie funkcjonowania Składu Chronologicznego i Składu Informatycznych Nośników Danych; Prowadzenie instruktaży dla pracowników komórek organizacyjnych Biura KRRiT w zakresie postępowania i prawidłowego stosowania przepisów obowiązującej instrukcji kancelaryjnej oraz innych przepisów dotyczących działania archiwum; Sporządzanie sprawozdań z działalności archiwum zakładowego i stanu dokumentacji w archiwum zakładowym. Wymagania niezbędne: Wykształcenie: starszy specjalista - wyższe; główny specjalista – wyższe magisterskie; Staż pracy: starszy specjalista - min. 4 lata; główny specjalista – min. 7 lat; Doświadczenie zawodowego w obszarze archiwum – min. 1 rok; Wiedza specjalistyczna w zakresie funkcjonowania archiwów; Znajomość przepisów prawa obowiązujących w archiwach oraz administracji publicznej (Kodeks postępowania administracyjnego); Umiejętność analitycznego myślenia oraz formułowania jasnych precyzyjnych wypowiedzi; Bardzo dobra umiejętność organizacji pracy, komunikatywność i umiejętność współpracy; Dbałość o jakość wykonywanych zadań; Praktyczna znajomość pakietu MS Office; Umiejętność sprawnego pisania i redagowania tekstów. na adres mailowy: rekrutacje@ za pośrednictwem internetowego portalu rekrutacyjnego pocztą tradycyjną na adres: Biuro Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9 01-015 Warszawa; lub składać od poniedziałku do piątku w godz. – w kancelarii Biura, (parter, pok. 11) z dopiskiem na kopercie: „Rekrutacja /Starszy Specjalista/Główny Specjalista – Gabinet Dyrektora Biura/". Biuro zastrzega sobie prawo do kontaktu z wybranymi kandydatami drogą telefoniczną lub e-mailową. Szczegóły oferty: Tytuł Wersja Dane zmiany / publikacji Starszy specjalista/główny specjalista w Gabinecie Dyrektora Biura KRRiT 09:03 kczuczman Starszy specjalista/główny specjalista w Gabinecie Dyrektora Biura KRRiT 13:59 tbrykczynska Aby uzyskać archiwalną wersję należy skontaktować się z Redakcją BIP Aktualności. zobacz wszystkie. 17.11.2023. Wyniki konsultacji społecznych w sprawie aktualizacji listy ważnych wydarzeń. 14.11.2023. KRRiT przypomina, że zbliża się wyznaczony przez Prezesa UKE (decyzją rezerwacyjną z dnia 20 czerwca 2022 r.) termin zmiany standardu nadawania w multipleksie trzecim naziemnej telewizji cyfrowej. 10.11.2023.
Data utworzenia: 18 kwietnia 2019, 12:34. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły trzy skargi na reality show „Big Brother”. Wszystkie zgłoszenia dotyczą odcinka z 31 marca emitowanego na żywo na antenie stacji TVN7. Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT poinformowała, że zwrócono się do nadawcy z prośbą o przekazanie nagrania i stanowiska stacji. Agnieszka Woźniak- Starak Foto: Beata Zawadzka / East News Biuro prasowe KRRiT przekazało portalowi informacje, że otrzymali trzy skargi i wszystkie dotyczą odcinka „Big Brother Arena” emitowanego na żywo 31 marca. – Zwróciliśmy się do nadawcy o przekazanie nagrania i stanowisko – wyjaśnia portalowi Karolina Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT. Nie podano jednak informacji, czego dokładnie dotyczyły skargi niezadowolonych widzów. Wiadomo natomiast, że tamtej niedzieli podczas „Big Brother Arena” program opuścił Tomasz Urban. Widzowie standardowo oglądali także nominacje, w których uczestnicy typowali po dwie osoby, które, według nich, powinny w następnym tygodniu opuścić dom Wielkiego Brata. Wśród osób nominowanych znalazła się Karolina Wnęk oraz Maciej Borowicz. Pod koniec programu ta informacja została przekazana uczestnikom „Big Brothera”. Karolina zareagowała wulgaryzmem, a Maciek niepohamowanym atakiem wściekłości. Jego agresja skupiła się głównie na Łukaszu. Awantura po nominacjach. Padły wulgaryzmy– Roz....e mu łeb, jak wyjdę z programu. Naprawdę jak go spotkam na jakimś finale, wy...ie mu w ryj – mówił Maciej.– Pomogę ci – wtórowała mu Karolina. Macieja dodatkowo zdenerwowała decyzja telewidzów odnośnie pozbycia się z programu jego kolegi Tomka Urbana. W rozmowie z Karoliną zapowiedział, że sam chce opuścić dom Wielkiego Brata, a produkcji reality show planuje urządzić piekło. Zobacz także – Dam w kość produkcji, że będzie miała mnie dość i będą chcieli mnie sami wyj..ać. Mogę gadać z Wielkim Bratem, że jak nie podoba ci się, to mnie wyrzuć. Po pięciu dniach będą mieli mnie dosyć – informował wyraźnie wzburzony. Za agresywne zachowanie Maciej został ukarany usunięciem z programu już na drugi dzień. "Big Brother": Maciek groził pobiciem, został wyrzucony z programu! W "Big Brother" przesadzili?! "Masakra, co zrobiliście Igorowi" /3 Agnieszka Woźniak- Starak i Karolina Wnęk East News Agnieszka Woźniak-Starak jest prowadzącą program na żywo "Big Brother Arena" /3 Uczestnicy "Big Brothera" Instagram Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły trzy skargi od niezadowolonych widzów /3 Agnieszka Woźniak- Starak Beata Zawadzka / East News Wszystkie zgłoszenia dotyczyły odcinka wyemitowanego na żywo 31 marca Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
W rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 12 lipca 2011 r. w sprawie czasu oraz ramowego podziału czasu przeznaczonego na rozpowszechnianie nieodpłatnie audycji wyborczych, trybu postępowania dotyczącego podziału czasu, zakresu rejestracji oraz sposobu przygotowania i emisji audycji wyborczych w programach publicznej W dniu r. złożyłem skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie propagandowego programu w TVPis, dotyczącego broni czarnoprochowej. Pisałem o tym we wpisie pt. Złożyłem skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na TVP i program Alarm o broni czarnoprochowej. KRRiT mozolnie i skrupulatnie badała sprawę i po ponad trzech miesiącach udzieliła mi odpowiedzi. Skargę złożyło jeszcze kilka osób, bo wszyscy otrzymaliśmy te same odpowiedzi. Za wspólne działanie bardzo dziękuje. Oto treść tego otrzymanej przeze mnie wiadomości e-mail: Download (PDF, 185KB) Odpowiedzi nie komentuję, bo przecież każdy kto oglądał program Alarm, którego skarga dotyczy doskonale wie, że wszystko to jest urzędowa ściema i nie ma tam ani połowy rozsądku i obiektywnego spojrzenia, a może są i zwyczajne kłamstwa. Taką tezę przedstawił mi jeden z czytelników bloga, gdy ocenił twierdzenie KRRiT, że filmowanie ukryta kamerą było konieczne, bo nikt nie chciał zgodzić się na wystąpienie przed kamerą. No oczywiście, że każdy kto chociaż troszeczkę zna środowisko ten wie, że do wystąpienia przed kamerą byłaby kolejka, bo i sprzedawcy broni chcą pokazać, że broń to normalna sprawa i jej posiadacze również by chętnie opowiedzieli o wszelkich uwarunkowaniach w nabywaniu broni czarnoprochowej. No ale napisali urzędowo co napisali. Nikt w to co piszą i tak nie uwierzy, brzmi to przecież naiwnie o ile nie śmiesznie. Może na tym to polega, a ta sprawa moim zdaniem dobrze pokazuje, że te wszystkie organy, które wymyślono za czerwonej komuny, a później pod nowymi nazwami przyjęto w tzw. wolnej Polsce, są po to zrobione, aby pudrować polskie dziadostwo. O taki mam wniosek na podstawie tej sprawy. Gdyby każdy kto czytuje bloga regularnie wspierał Fundację dużo więcej dałoby się zrobić Zamiast mojego komentarza, przedstawiam komentarz ze strony jest taki jak trzeba: Kojarzycie zapewne nieszczęsny reportaż “Alarm” o broni czarnoprochowej, wyemitowany przez TVP w dniu 20/05/2020? Skrytykowałem go swego czasu w dość mocnych słowach. Wyobraźcie sobie teraz, że w odpowiedzi na liczne skargi słusznie zbulwersowanych ludzi KRRiT “zbadała sprawę” i orzekła, iż program NIE BYŁ MANIPULACJĄ. Cytuję: “[Przestępstwa z użyciem czarnoprochowców] to istotny problem, ponieważ od wystrzałów z broni, na którą nie jest wymagane zezwolenie, w ostatnim czasie zginęło kilka osób.” I dalej: “W takim przedstawieniu faktów nadawca nie dostrzega stronniczości, manipulacji i braku obiektywizmu.” Innymi słowy: Nadawca nie dostrzega manipulacji w CELOWYM I SZTUCZNYM WYOLBRZYMIANIU ZAGROŻENIA: broń cp wykorzystywana jest w Polsce średnio do zabijania rzadziej niż tłuczek do mięsa. Nadawca nie dostrzega manipulacji w niepoinformowaniu widzów, że na przestrzeni blisko piętnastu lat (okres od 01/2006 do 08/2020) zdarzało się przeciętnie ~1 ZABÓJSTWO ROCZNIE Z BRONI CP W 38-MILIONOWYM KRAJU. Prawda jest taka, że nawet gdyby pomnożyć to wszystko x10, w dalszym ciągu rozmawialibyśmy o marginalnym zjawisku, mającym przyzerowy wpływ na szeroko pojmowane bezpieczeństwo publiczne. Nadawca nie dostrzega manipulacji w nazywaniu aberracyjnych, jednostkowych, zupełnie odosobnionych przypadków postrzeleń “istotnym problemem” (w domyśle: społecznym). Wreszcie: nadawca nie dostrzega manipulacji w bałamutnym sugerowaniu widzom, że bez dostępu do cp zabójstw można by uniknąć. Jest to oczywista nieprawda – wystarczy przyjrzeć się okolicznościom, w których doszło do poszczególnych morderstw. Otóż w znakomitej większości incydentów ofiarami były samotne kobiety, starcy albo najbliżsi członkowie rodzin, strzały zaś padały z przyłożenia lub z bardzo bliskiej odległości. Argumentowanie, że gdyby napastnik nie miał rewolweru, to by nie zabił żony, śpiącego brata albo 80-letniego staruszka w parku, jest typowym przejawem infantylnego myślenia życzeniowego. Ogólnie fajna ta analiza KRRiT, taka niezbyt dogłębna. Dokładna odwrotność rzetelnego “postępowania wyjaśniającego”. Stanowisko zaprezentowane przez organ kontrolny zahacza wręcz o farsę. Pominięcie wspomnianych wyżej kontekstów statystycznych JEST czytelnym dowodem na stronniczość nadawcy. Tego nie da się przypudrować. Za ukłon w stronę “obiektywizmu” nie można też uznać zaproszenia miłośnika cp i zacytowania jego subiektywnej opinii, ponieważ była to jedynie słaba kontra do wypowiedzi kilku hoplofobów, nazywanych tu dla żartu chyba “ekspertami”. oya1nI.